Cześć! Z tej strony Ewelina Muc!

Witam Cię w kolejnym odcinku podcastu “O stronach biznesu”. Ten odcinek rozpocznie serię odcinków “Wtyczki tygodnia”. Wtyczki tygodnia to jest regularna rzecz, którą robię na swoim Instagramie @ewelina_muc. Co poniedziałek wrzucam na stories krótkie info o wtyczce którą polecam, co w niej korzystałam. Dodaję co robi, czego nie robi. Opis jest bardzo krótki.

Po co ten odcinek? Pomyślałam, że raz na miesiąc dodam coś więcej od siebie, większy komentarz, bo na InstaStories opis jest dosyć krótki – takie totalne minimum. Posłuchaj odcinka i daj znać co o tym myślisz.

Aby być na bieżąco z moimi polecanymi wtyczki, to zobacz zapisane stories na @ewelina_muc pt. Wtyczki.

W tym odcinku opowiadam o wtyczkach:

  1. Top Bar
  2. Duplicate Page
  3. Print, PDF, Email by PrintFriendly
  4. TablePress
  5. Search Exclude

Posłuchaj odcinka

Top Bar

Pierwsza z nich to Top Bar. Ta wtyczka umożliwia nam umieszczenie na stronie internetowej – na górze – cienkiego paska informacyjnego. To pasek, który można wykorzystać w wielu momentach, np. kiedy trwa jakaś nietypowa sprzedaż lub po prostu rozpoczęła się sprzedaż, lub kiedy chcecie poinformować swoją publiczność o czymś innym, nietypowym. Kluczowe jest to, żeby pasek nie pojawiał się cały czas, bo to może sprawić, że użytkownicy będą na tę notyfikację ślepi. Chodzi o to, że kiedy pojawia się pasek, to wiadomo, że coś się dzieje.

Wtyczka Top Bar ma wersję płatną i bezpłatną. Jaka jest różnica między nimi? Podstawowy kod obu wtyczek jest ten sam, z tym że wersja płatna zawiera dodatkowe funkcje, np. można pasek zamknąć, co jest, moim zdaniem, ważne i dodaje użyteczności naszej stronie. Można też zdecydować i ustawić, jaka będzie linia – pasek dolny, „border” – odcinający cały ten pasek informacyjny. Można ustawić, w jakim czasie ma się pasek pojawić, czyli np. po pięciu, sześciu, siedmiu sekundach. Można ustawić pozycję paska i jego widoczność.

Na czym polega widoczność? Widoczność dla wszystkich jest w wersji bezpłatnej. W wersji płatnej można dodatkowo ustawić, że np. pasek widzą tylko osoby zalogowane. To jest bardzo fajne. Korzystam z tego na stronie kursantów, gdzie informuję tylko te osoby, które mają konto, np. o jakiejś nowej rzeczy w kursie. Czasami ludzie dowiadują się o jakiejś nowości, o której zapomnieli, np. o nowym filmie itp. Gdy wprowadziłam grafik webinarów na 3–4 miesiące, to na pasku informowałam: „Hej! Zobacz w zakładce Webinar, jakie webinary czekają na Ciebie w najbliższych miesiącach”. Można też zmienić wielkość fontu, czyli wielkość czcionki – jaka jest różnica między fontem a czcionką, wyjaśniam w artykule na stronie Girls Who WordPress.

Bardzo rekomenduję tę wtyczkę. Jest prosta w użyciu, nie daje ciała, jest aktualizowana. Ma aktualnie ponad 10 tys. pobrań – to są aktywne instalacje. Ostatnia aktualizacja, sprzed dwóch tygodni, była testowana na aktualnej wersji WordPressa, więc twórca jest na bieżąco. Funkcji, której nie ma, a która byłaby fajna, to np. żeby notyfikacje były przypisane do konkretnych zakładek. Tego nie ma. To jest naprawdę prosta w obsłudze wtyczka, nie ma aż takich zawiłości i takiego warunkowania, że jeśli taka zakładka, to taka notyfikacja. Żebyście dobrze zrozumieli: można ukryć notyfikację w wersji płatnej dla niezalogowanych, a notyfikację pokazać dla zalogowanych. Zaznaczam to, bo można się zdziwić. Bardziej rozbudowaną funkcją byłoby oczywiście przypisanie sobie różnych pasków do różnych zakładek. Trzeba się zastanowić, czy taki pasek zaprojektować w ramach motywu. Bo są różne modyfikacje, czasem różne page buildery albo motywy mają takie elementy jak notifications. Jeżeli jesteście tym zainteresowani, to poszukajcie w kreatorze strony lub page builderze, czy jesteście w stanie to zrobić.

Duplicate Page

Druga wtyczka, o której pisałam, to Duplicate Page. Ona ułatwia pracę, czyli możemy sobie zduplikować całą zakładkę. Ma to sens. Layout zakładek powinien być w miarę podobny, żeby czytelnik wiedział, że w danym miejscu jest zawsze tytuł strony, w danej kolumnie – treść, a w bocznej – poboczne rzeczy. Układ zakładek nie powinien być taki, że każda jest inna, bo to wprowadza chaos. Jeśli więc chcemy zrobić kolejną zakładkę i kolejną, i musimy coś zakładać od początku, to można sobie stronę zduplikować. Podejrzewam, że stare wygi WordPressa już to wiedzą, ale dla niektórych to może być odkrywcze. Warto też sprawdzić, czy nasz motyw nie ma funkcji zapisywania układu zakładki, bo wtedy można skorzystać z tej funkcji, którą daje motyw, czyli np. jakieś library. Niektóre motywy pozwalają zapisać różne gotowe elementy, a potem je odtworzyć. Ja nie polegam raczej na zapisach w motywie, bo nie zawsze to działa. Miałam złe doświadczenia i w sumie poszłam trybem wtyczki Duplicate Page. Można sobie wszystko zduplikować, co nie znaczy, że nie ma innych rozwiązań, bo w WordPressie, jak wiadomo, na jedną rzecz jest pięć rozwiązań.

Jak już sobie zakładkę zduplikujecie, pamiętajcie, żeby zmienić jej adres. Bo jeżeli duplikujecie zakładkę „Oferta”, to po zduplikowaniu ona będzie miała adres „oferta-2” – bez sensu, a czasami widzę takie rzeczy. Zmieniamy więc sobie ten URL, bo to jest zły URL.

Print, PDF, Email by PrintFriendly

Trzecia wtyczka umożliwia ładniejsze drukowanie. Nazywa się ona Print, PDF, Email by PrintFriendly. Dzięki niej nasi czytelnicy mogą wydrukować sobie stronę, która będzie po prostu wyglądać lepiej. Wtyczka pomaga stronie dostosować się do wydruku, sprawia, że wydruk jest ładniejszy. Ja wyszłam z założenia, że skoro wiele artykułów na Girls Who WordPress to tutoriale, to chcę ułatwić ludziom korzystanie z tej strony. Tak buduje się zaufanie i długoterminową relację – kiedy komuś naprawdę pomagamy rozwiązać problem. Jak będziecie szukać wtyczek, to są oczywiście różne rozwiązania, ale ja jestem zadowolona z tej. Są również inne, np. Print-O-Matic. Ale Print, której używam, ma ponad 50 tys. aktywnych instalacji – to jest całkiem dużo, jak porównuję z innymi. Ma opinię 4/5 i 202 recenzje. Ta, która ma najwięcej, jest przeznaczona do WooCommerce i ona tutaj nie sprawdzi się do faktur. A wyszukiwałam sobie wtyczki, wpisując po prostu „Print”. Jak najbardziej możecie zrobić własny research, natomiast tę wtyczkę szczerze i uczciwie rekomenduję. Na mojej stronie girlswhowp.com przy wpisie na dole możecie sprawdzić, jak to wygląda, jak ona działa.

TablePress

Czwarta wtyczka – TablePress – pozwala nam tworzyć różne tabele, sprawia, że są one responsywne, czyli dobrze, żeby można było czytać rozbudowane tabele na małych ekranach. Można ją sobie skrolować od prawej do lewej strony. W momencie, w którym nagrywam ten odcinek (grudzień 2019 r.), wtyczka ma 800 tys. aktywnych instalacji – to bardzo dużo. Ma ocenę na pięć i ponad 3665 opinii. Jest zaktualizowana. Używałam jej u swoich klientów, jak jeszcze robiłam strony – wieki temu. Polecam ją teraz swoim kursantom. Jest lekka i fajna w obsłudze. Rozbudowana, ale nie przytłacza. Jest oczywiście po angielsku – mówię „oczywiście”, bo wtyczki są przede wszystkim po angielsku – ale jak na spokojnie się wczytamy, to jest OK.

I teraz taka uwaga, bo może się zdarzyć, że Wasz motyw obsługuje już funkcje tabel. Najpierw zastanówcie się, do czego tej tabeli potrzebujecie. Bo jeżeli do pokazania np. cennika – w formie trzech tabelek, porównania trzech pakietów – to może Wasz motyw albo kreator stron, page builder, obsługuje po prostu pricing tables. To będzie dokładnie to samo i żadna wtyczka nie jest tu potrzebna. Można też się zastanowić, czy nie lepiej, zamiast dodawać kolejną wtyczkę, w edytorze WordPressa zrobić taką podstawową tabelę. Z tym że pamiętam, że jak wprowadzałyśmy w zespole RODO, to miałam w tabeli wypisane różne rzeczy, wymagania w polityce prywatności czy w regulaminach i niestety ta WordPressowa tabela nie do końca sprawdzała się na telefonach. Sprawdźcie więc sobie, zastanówcie się, do czego Wam jest potrzebna tabela. Może już coś, co ma nasza strona, będzie lepszym rozwiązaniem. A zauważam taką regułę, że wiele osób, gdy robi stronę, myśli: „OK, mam problem, to poszukam wtyczki”. Czasem rozwiązania są inne. Wtyczka to jednak dodatkowy kod, który musi być też kompatybilny z innymi wtyczkami. Wchodzimy tu w sferę bezpieczeństwa i prędkości strony, więc zastanówcie się najpierw: „OK, ale może da się to rozwiązać inaczej i też będzie dobrze?”.

Search Exclude

Ostatnia wtyczka to Search Exclude. To jest wtyczka, która pomaga nam w sytuacji, w której nie chcemy, żeby ludzie znaleźli pewne zakładki na naszej stronie. Jak sobie wejdziecie na girlswhowp.com, to zobaczycie, że w wielu miejscach mam wyszukiwarkę „Szukaj…”, obok lupka, czasem w kolumnie bocznej, czasem na górze strony. Jak ludzie wpiszą tu różne rzeczy, to mogą różne zakładki wyszukać. Nie chciałabym, aby ktoś np. wyszukał zakładkę „Potwierdzenie zapisania się na listę” – totalnie zbędne, nie mówiąc o tym, że czasem do osób, które wejdą na konkretne zakładki, kierowana jest reklama, bo ma np. o czymś przypomnieć, albo zakładka wyklucza kogoś z innej reklamy, bo ktoś jest już czymś zainteresowany. Albo możemy nie chcieć, żeby ktoś wyszukał link z naszą ankietą, która jest na jakiejś ważnej ścieżce kroków, a wyszukanie jej zaburza tę całą ścieżkę. Albo nie chcemy, żeby ktoś trafił na potwierdzenie zapisania się na newsletter. Ogólnie można znaleźć różne wyniki, których nie chcemy wyświetlać.

Wtyczka Search Exclude pozwala więc ukryć konkretne zakładki na stronie. Nie można ich wyszukać wewnętrznym wyszukiwaniem, tzw. search barem, ale one nadal są pozycjonowane. Co to znaczy? Google nadal może trafić na te zakładki, jeśli ktoś wpisze odpowiednie słowa, a zakładka jest zindeksowana w Google. Jeżeli nie wiecie, co to jest indeksowanie i jak działa Google, to mogę zrobić tylko jedną rzecz: jak macie mój kurs, to obejrzyjcie moduł o SEO, bo tam w kursie uczę, jak w ogóle Google indeksuje, jak to działa, że strona znajduje się w wynikach wyszukiwania. Ta wtyczka nie sprawi więc, że Google nie trafi na tę stronę. Jeżeli chcecie doprowadzić do sytuacji, w której zakładka nie zostanie wyszukana wewnętrznie przez ten search bar, ale też nie pojawi się w wynikach wyszukiwania, to trzeba w ustawieniach wtyczki – za pomocą wtyczki Yoast SEO – zaznaczyć „no index”, czyli żeby zakładka nie była indeksowana. Jeżeli macie tu dużą lukę w wiedzy, to naprawdę zachęcam moich kursantów albo osoby, które chcą być samodzielne i rozumieć, jak działa ich strona w internecie, do kursów „WP dla zielonych” albo „UX w małej firmie”, bo to jest moduł w ramach obu tych kursów.

Zakończenie

To były „Wtyczki tygodnia”, część pierwsza. I tak będziemy to sobie robić pod koniec miesiąca. Przypominam: „Wtyczka tygodnia”, co poniedziałek na moim Instagramie: @ewelina_muc. Raz na miesiąc w moim podcaście zrobimy sobie większe podsumowanie. Linki będą dostępne w poście, bo wszystkie moje odcinki mają ogólnodostępną transkrypcję i lądują na blogu girlswhowp.com.

Jeżeli szukacie jakichś wtyczek albo chcecie, żebym coś Wam wskazała, możecie pisać do mnie w komentarzach albo na Instagramie. Od razu uprzedzam: jak zawalą mnie wiadomości, nie będę odpisywać, ale będę odczytywać i wybierać, o czym opowiadać. Stawiam więc tu sobie taką bezpieczną granicę dla własnego zdrowia psychicznego, żeby nadal mieć motywację, działać i nie być przytłoczoną.

Do usłyszenia, cześć!