Czy mogę legalnie użyć zdjęcia z Google Grafika?

Jesteś tutaj:>>Czy mogę legalnie użyć zdjęcia z Google Grafika?

Cześć, z tej strony Ewelina!

Witam Cię w kolejnym odcinku na moim kanale. Dziś poruszam temat związany z konkretnym pytaniem od mojego kursanta. Pomyślałam, że jest to na tyle ważne i ciekawe, że na pewno zainteresuje szerokie grono. Pytanie brzmi tak:

„Jak sprawdzić, czy znalezione zdjęcie, grafiki w wyszukiwarce lub na dowolnej stronie jest darmowe, czy trzeba je kupić? Znalazłem superzdjęcie w wyszukiwarce Google, pasuje na moją stronę,ale nie wiem, czy mogę je legalnie skopiować i umieścić na mojej stronie”.

To jest świetne pytanie! Rozłóżmy je sobie je na części pierwsze.

Adrian zaczął od tego, że znalazł zdjęcie w Google Grafika – każdy tam zagląda codziennie lub parę razy dziennie. Jak ono w ogóle się tam znalazło? Google indeksuje naszą stronę, czyli sprawdza treści, chodzą sobie roboty Google, tzw. crawlery, i patrzą, co jest na naszej stronie. Jeżeli mamy zdjęcie odpowiednio opisane, to jeżeli ktoś na świecie wyszukuje tego właśnie po danym wyrazie, np. wpisze „drzewo”, a my mamy zdjęcie tak opisane, to jest wysokie prawdopodobieństwo, że również znajdziemy się z naszym zdjęciem w sekcji Google Grafika.

Nie mówię, że na pierwszej stronie, ale gdzieś na entej – tak. Więc to, że znaleźliśmy jakieś zdjęcie w grafice, nie znaczy, że możemy czy nie możemy go użyć. Ono po prostu znalazło się w zbiorze zdjęć, które są w internecie. To od razu zmienia naszą perspektywę – bo zwróćcie uwagę, że zdjęcia z naszej strony również znajdą się w tym zbiorze. Czy chcemy, żeby ktoś je wykorzystał? To nie jest takie oczywiste.

Co zrobić, żeby dowiedzieć się, czy możemy dane zdjęcie wykorzystać?

Musimy wejść na stronę, na której się ono znajduje. Bo Google Grafika to jest tylko zbiór. Klikamy na dane zdjęcie, wchodzimy na stronę i szukamy informacji o licencji. Dopiero wtedy możemy się dowiedzieć. Czasami ta licencja jest od razu napisana, a czasami jej nie ma. Więc jeżeli chcemy z jakiegoś zdjęcia skorzystać i nie ma informacji o licencjach, to musimy skontaktować się z autorem, właścicielem danej strony. Tak naprawdę tylko wtedy możemy mieć jakąkolwiek pewność.

Tutaj właśnie jest odpowiedni moment, żeby opowiedzieć Wam o czymś takim jak licencje Creative Commons.

Zostały one stworzone m.in. przez Lawrence’a Lessiga. To było ponad 15 lat temu. Postanowił on stworzyć organizację non profit, która zajęłaby się tym, jak uporządkować wszystkie treści w internecie. Jak pomóc ludziom dowiedzieć się, czy z danej treści, danego utworu możemy skorzystać, czy nie? A co w przypadku, jeżeli ktoś chce umożliwić skorzystanie z danej rzeczy? I twórcy Creative Commons stworzyli kilka licencji, dzięki którym autor danego utworu, czyli np. PDF-u, zdjęcia lub innego materiału, może samodzielnie określić zasady, na których chce dzielić się swoją twórczością z innymi.

Twórca, korzystając z licencji, zawsze zachowuje prawa autorskie – to jest bardzo ważne. Jednocześnie umożliwia innym kopiowanie, rozpowszechnianie i dodatkowo może określić, czy ich wykorzystanie może odbywać się wyłącznie w warunkach niekomercyjnych, czy ogranicza możliwość robienia różnych rzeczy, miksowania tych utworów. To jest naprawdę bardzo ciekawy temat.

Lawrence Lessig, Aaron Schwartz

Zachęcam Was do wejścia na oficjalną polską stronę creativecommons.pl oraz do bliższego poznania właśnie tego twórcy, czyli Lawrence’a Lessiga. On pojawia się w dokumencie, który możemy obejrzeć na YouTubie albo na Netflixie, jeżeli zależy Wam na polskiej wersji językowej. Jest dokument o Aaronie Shwartzu, nie chcę się rozwodzić i opowiadać o tym dokumencie, natomiast naprawdę warto go obejrzeć, jeżeli interesujecie się tematem, co w internecie jest płatne i dlaczego, a co powinno być darmowe. Niesamowicie ciekawy dokument i trochę tragiczne losy jego głównych bohaterów. Naprawdę zachęcam Was do obejrzenia.

Odpowiadając na pytanie Adriana

Znalazł on zdjęcie, które mu się podoba, więc powinien wejść na stronę, gdzie ono się znajduje, poszukać licencji. Jeżeli jej nie ma, a bardzo zależy mu na zdjęciu, to pisze do właścicieli strony. Dopiero wtedy możemy mieć 100% pewności.

Masz skomplikowane pytanie? Zwróć się do osoby, która jest „na bieżąco” ze zmianami w prawie

Jeżeli bardzo interesuje Was ten temat i macie kilka takich zagwozdek, to ja nie jestem prawnikiem. Ja znam ogólny zarys sytuacji. Zawsze rekomenduję skontaktować się z prawnikiem. I tutaj polecam konkretnie: Mikołaja Lecha, Wojtka Wawrzaka i Zofię z Legal Geek. Naprawdę to są ludzie, z którymi warto się kontaktować.

Mam nadzieję, że ten temat był dla Was interesujący. Jeżeli tak, napiszcie, co byście chcieli w nim pogłębić, może jest coś jeszcze, co Was interesuje, może powinnam kogoś zaprosić, by przeprowadzić wywiad. Jeżeli tak, to piszcie, co Was interesuje. Do zobaczenia w następnym odcinku!

Wszystkie linki w jednym miejscu:

Miłego WordPressowania

Podpis Eweliny

O autorze:

Ewelina Muc
Cześć, z tej strony Ewelina. Na co dzień uczę kobiety, jak samodzielnie zrobić stronę na WordPressie w kursie online WP dla zielonych.
  • Dziękuję za wzmiankę o mnie! W zakresie licencji Creative Commons, polecam również mój artykuł: https://prakreacja.pl/creative-commons/.

  • Way of Taste

    Jest to bardzo ważny temat i super, że go poruszyłaś. Sama robię zdjęcia i krew mnie zalewa, kiedy ludzie kradną, a jak się postawisz, to komentują tekastami w stylu „wstawiłaś do internetu, nie jest już Twoje”. Na ten temat trzeba dużo mówić! Każdy z nas coś tworzy i chce być doceniony :) Jest wiele bibliotek z darmowymi zdjęcia i są na nich cudowne prace! Zawsze się coś znajdzie dla siebie. Polecam zaglądanie. Nie ma nic prostrzego :) wpisujemy w google darmowe zdwpisujemi znajdujemy. Wystarczy przeczytać 3 zdania o licencji. To nic nie kosztuje, a mamy pewność i czyste sumienie!
    Super tekst. Pozwolisz, że udostępnię go dalej. Niech ludzie czytają 💜📷 pozdrawiam Ilona

    • Ewelina Muc

      Nooo Ilona, ktoś Ci wlazła za skórę, coś czuję! :) Udostępniaj. Myślę, że temat jest bardzo ciekawy. Dla mnie szalenie :)

  • Sakinimod

    Ja bym się chciała dowiedzieć, jak to jest z kwestią embedowania, czytałam kilka artykułów, ale one są pisane jakiś czas temu i nadal mam wątpliwości, czy jest to legalne tj. czy mogę bez pytania o zgodę zdjęcie, film itp. umieścić u siebie, ale na zasadzie osadzenia i wskazania źródła?

    • Ewelina Muc

      Nie mam tutaj jasnej odpowiedzi. Nie robiłam researchu na ten temat, nie konsultowałam z prawnikiem. Podejrzewam, ale nie wiem na 100%, że można przyjąc analogię jak do zdjęć – szukasz informacji na stronie, pytsz właściciela lub czytasz regulaminu serwisu, który daje opcję Embed. Być może (hipoteza) kiedy jest automatycznie opcje embed, to jest też automatyczne wyrażenie zgody. Nie wiem. To zdecydowanie ciekawy temat dla prawnika.

  • Anna Maciaszczyk

    Witam po wpisaniu creativecommons.pl wyskoczyło powiadomienie, czy tylko u mnie?
    Połączenie nie jest prywatne

    Hakerzy mogą próbować wykraść Twoje dane z creativecommons.pl (np. hasła, wiadomości lub informacje o karcie kredytowej). NET::ERR_CERT_AUTHORITY_INVALID

    • Ewelina Muc

      Komunikat straszy, a sprawa jest bardzo prosta :) Taki komunikat pokazuje się kiedy strona ma (lub miała i nie przedłużyła certyfikatu SSL) w adresie HTTPS. Podejrzewam, że zapomnieli przedłużyć certyfikat lub przedłużyli i nie wgrali nowych danych na serwer. Wiem, bo sama zapomniałam 2 razy na swoich stronach. Wtedy są takie kwiatki. Wpisz adres z HTTP i będzie ok. To jest niepotrzebnie straszacy komunikat jak mam byc szczera :) A sprawa jest prosta.

  • Kamila Wojciechowska

    Robi się to tak. Wpisujesz w google grafika np „beautiful girl”, klikasz na pasku Ustawienia –> Szukanie zaawansowane. Zjeżdżasz na dół i po lewo na dole jest „Prawo do użytkowania”, klikasz „do darmowego użytku lub udostępniania” i OK. Wtedy wyskakują Ci tylko zdjęcia, których autorzy wyrazili zgodę i możesz wrzucać je na stronę :)

    • Ewelina Muc

      Tak, jasne. Nie wiem tylko na jakiej zasadzie Google wpuszcza tam strony. Nie używam tego, więc się nie interesowałam. A to też jest istotne.
      Natomiast zdecydowanie zależy mi na szerszej promocji tematu :) Dzięki za komentarz!

  • Ewelino, gratuluję solidnie przegotowanego artykułu.

    Dziękuję Ci również za polecenie :)

    Ja z kolei często dostaję pytania o to jak sprawdzić czy logo, które przygotował dla nas grafik, nie jest przypadkiem plagiatem. Gdyby kogoś chciał poznać odpowiedź na to pytanie to wszystko opisałem tutaj: http://znakitowarowe-blog.pl/sprawdzic-logo-nie-jest-plagiatem/

    Pozdrawiam